Dzięki uprzejmości mojej Żony Ani, na Antarktydzie będę korzystał z nowiutkiego laptopa Acer Aspire S13. Ten lekki laptop rozwiąże moje problemy z katalogowaniem i backupowaniem zdjęć podczas całej wyprawy. Read more

Fotograficzna wyprawa na Antarktydę.

Najnowsze informacje o przygotowaniach i wyprawie. Zapraszam do częstego zaglądania.

Dzięki uprzejmości mojej Żony Ani, na Antarktydzie będę korzystał z nowiutkiego laptopa Acer Aspire S13. Ten lekki laptop rozwiąże moje problemy z katalogowaniem i backupowaniem zdjęć podczas całej wyprawy. Read more

Stało się. Pomimo wcześniejszych zapowiedzi, Mikołaj w tym roku okazał się niezwykle hojny i wspaniałomyślny. I za namową Najwspanialszej z Żon do moich rąk trafiło najnowsze dziecko Canona. Tym samym na Antarktydzie przyjdzie mi ostro przetestować ten aparat. I to w zacnym towarzystwie.
Jeszcze raz dziękując Najwspanialszej z Żon, idę studiować instrukcję.

Z tym prądem na Antarktydzie to się trochę zagalopowałem. Okazała się, że owszem prąd będzie, ale dostępne są tylko dwa gniazda. Nie da się podobno podłączyć przedłużacza z dodatkowymi gniazdami. Dwa gniazda na 6 fotografów i dwóch członków załogi to trochę mało. Zakładając, że nasze aparaty będą rozgrzane do czerwoności, to może się okazać, że dostęp do prądu będzie limitowany. A przecież mój sprzęt trochę jednak tego prądu będzie jednak potrzebował (ach te czasy slajdów).

Jak część z Was wie, uwielbiam dobre albumy fotograficzne. I nieustannie szukam tych naprawdę dobrych. Szczególnie interesują mnie zdjęcia zimnych rejonów naszego świata. Antarktyda zapewne (jeszcze) do nich należy. Poniżej prezentuje albumy naprawdę dobrych fotografów. Warto po nie sięgnąć jeżeli lubimy zimne, surowe krajobrazy białego kontynentu u jego zwierzęta.

Wczoraj odebrałem świeżutkie bułki na moją wyprawę – najnowszą wersję obiektywu Canon 24-105/4 L IS USM. Czy tzw. wersja II.
Jego poprzednia wersja to koń roboczy każdego mojego wyjazdu. Świetny zakres ogniskowych, dobra stabilizacja, kompaktowość i dobra jakość zdjęć. To wszystko powodowało, że praktycznie nie zdejmowałem tego obiektywu z aparatu.