Wyprawa na Antarktydę nie może obejść się bez logo. Tak jest i w tym przypadku. Co sądzicie?

Fotograficzna wyprawa na Antarktydę.


Wyprawa na Antarktydę nie może obejść się bez logo. Tak jest i w tym przypadku. Co sądzicie?

No cóż, stało się. Jadę na Antarktydę. A raczej najpierw lecę, później płynę, aby na końcu eksplorować siódmy kontynent pieszo oraz w … płetwach.
Antarktyda od zawsze była na moje liście miejsc „a-must-see”. Oczywiście dotarcie tam nie jest wcale łatwe. Wymaga nie tylko intensywnego planowania i odwagi (cieśnina Drake’a!), ale również … pieniędzy. Ze względu bowiem na swoje położenia dostać się na biały kontynent nie jest wcale łatwo. I to pod każdym względem.
Antarktyda jest dla mnie zwieńczeniem moich marzeń. O przygodzie i fotograficznym szaleństwie.