Historia odkryć i eksploracji

Ludzkość od dawna „przeczuwała” istnienie dalekiego południowego lądu. Starożytni Egipcjanie wierzyli, że wierzchołek świata jest na południu, co z ich punktu widzenia było uzasadnione tym, że kluczowy dla rozwoju ich cywilizacji Nil płynął właśnie z tego kierunku. W IV wieku p.n.e. Arystoteles sugerował, że lądy na półkuli północnej muszą mieć przeciwwagę w postaci lądu na półkuli południowej, określanego później „Terra astralis incognita” – nieznany ląd południowy. Żyjący na przełomie V i IV wieku p.n.e. Platon także pisał o istnieniu lądu przeciwległego dla Libii (dzisiejszej Afryki) i Azji, znacznie od nich większego. Między innymi na jego szkicach i opisach oparto teorię, według której Antarktyda przed zlodowaceniem miała być mityczną krainą – Atlantydą. Tezę tę szczególnie silnie stara się udowodnić kanadyjskie małżeństwo historyków – Ran i Rose Flem-Arth. W jednym ze swoich wykładów Ran stwierdził, że deskrypcje Platona nie są wytworem jego wyobraźni, ale opisem pochodzącym z zaginionego świata. (4) Świadczy to o przekonaniu badacza, że filozof swoje zapisy oparł na relacjach kogoś, kto być może dotarł do brzegów dzisiejszej Antarktydy. Co ciekawe – egipski uczony Ptolemeusz, ok. 150 roku n.e. nakreślił mapę, na której narysował kontury właśnie nieznanego lądu południowego. Także turecki kartograf Pri-Reis nakreślił w 1513 roku mapę świata, na której wyraźnie zaznaczył brzegi Antarktydy i otaczających ją wysp. Do dziś nie wiadomo, na jakiej podstawie powstały te mapy. (7)

Pierwszej udokumentowanej penetracji mórz dalekiego południa w latach 1487-88 dokonali uczestniczy portugalskiej wyprawy, która opływając Przylądek Igielny, otworzyła drogę do kolejnych eksploracji tego rejonu. W 1497 roku Vasco da Gama odkrył drogę do Indii stwierdzając także, że poszukiwany ląd południowy, jeżeli istnieje, to nie ma połączenia z Afryką. (7) Pierwszy udokumentowany kontakt z wyspami położonymi na peryferiach Antarktyki miał Ameri Vespucci w latach 1501-1502. (1). Ferdynand Magellan w trakcie jednej ze swoich wypraw prowadzonej w latach 1519-22 dopłynął do Ziemi Ognistej. Na podstawie kontaktów z mieszkańcami tamtejszych osiedli pasterskich założył, że ludzie mogą mieszkać jeszcze dalej na południe. (7) Od wyspy znanej dziś jako Wyspa Króla Jerzego dzieliło go niewiele ponad 400 km… W kolejnych dziesięcioleciach legendarnego, nieznanego lądu południowego poszukiwali dość liczni, przede wszystkim hiszpańscy, żeglarze. W 1578 roku angielski korsarz Francis Drake po opłynięciu Przylądka Horn uznał, że dalej na południe nie ma już nic. W 1636 roku Holender Abel Tasman okrążył Australię i dotarł do dzisiejszej Tasmanii i Nowej Zelandii, uznając je początkowo za wybrzeża poszukiwanego lądu południowego. Wiele lat później – w 1771 roku – Francuz Yves Joseph de Kerguelen Trémerec dopłynął do wysp znanych dziś jako, co nie dziwi, Wyspy Kerugelena, uznawane obecnie za Francuskie Terytorium Antarktyczne.

Mimo wszystko szósty kontynent pozostał najdłużej nieodkrytą i niezbadaną przez człowieka częścią świata. W okresie 1772-1775 bliski odkrycia lodowej pustyni był James Cook dowodzący wyprawą złożoną z dwóch fregat „Resolution” i „Adventure”. Mimo że krążył wokół Antarktydy i trzykrotnie przekroczył południowe koło podbiegunowe, wrócił do Europy przekonany, że na południu nie ma żadnego kontynentu. (2) Antarktydę, a konkretnie wybrzeże nazwane później imieniem księżnej Marty, z odległości 20 mil dostrzegli ponad czterdzieści lat później – 27 stycznia 1820 roku – uczestnicy wyprawy Bellingshausena i Łazariewa płynący na statkach „Wostok” i „Mimyj”. W tym samym czasie – 30 stycznia 1820 roku – Edward Bransfield dowodzący wyprawą na statku „Williams” odkrył północno-zachodnie wybrzeże Półwyspu Antarktycznego, a po dwóch latach ukończył kreślenie mapy tego terenu. W okresie 1821-1842 uczestnicy licznych wypraw odkrywali kolejne fragmenty kontynentu, m.in.: Archipelag Palmera, Orkady Południowe, Morze Wedella, Ziemię Grahama. Morze Rossa, Ziemię Wiktorii, Wyspy Biscoe, Ziemię Kempa, Ziemię Ludwika Filipa, Ziemię Marie Clarie, Ziemię Wilkesa. (2)

Pierwszymi ludźmi, którzy stanęli na Antarktydzie – konkretnie na Ziemi Wiktorii, 25 stycznia 1895 roku – byli uczestnicy norweskiej wyprawy wielorybniczej Borchgrevinka, Kristensena i Bulla. (2) Znaczący wkład w eksplorację „szóstego kontynentu” mieli także Polacy – Henryk Arctowski i Antonii Dobrowolski. Uczestniczyli oni w jednej z pierwszych antarktycznych ekspedycji naukowych, przeprowadzonej na statku „Belgica” w latach 1897-1899. Zorganizował i sfinansował ją Belg – baron Adrien Victor Joseph de Gerlache de Gomery – niejako w odpowiedzi na apel uczestników 6. Międzynarodowego Kongresu Geograficznego zorganizowanego w Londynie w 1895 roku. Kierownikiem naukowym ekspedycji był właśnie Arctowski, Dobrowolski był zaś jego znajomym, uciekinierem z rosyjskiego więzienia. Licząca 19 osób ekspedycja dotarła 21 stycznia 1898 roku do Szetlandów Południowych, skąd skierowała się przez Cieśninę Bransfielda do grupy wysp, na tereny których jej uczestnicy – między 23 stycznia, a 12 lutego 1898 roku – przeprowadzili ok. dwudziestu wypadów, a także nazwali je (Brabant, Liège, Gandawa, Antwerpia i Wiencke) i zaznaczyli na mapie. Statek „Belgica”, wskutek błędnych obliczeń utknął w okresie zimowym 1898-1999 na skutym lodem Morzu Belingshausena na 13 miesięcy. Było to pierwsze zimowanie człowieka w rejonie Antarktydy. (12, 13)

antarktyda-arctowski antarktyda-belgica

(c) Wikipedia. Od lewej: Henryk Arctowski. Statek „Belgica” na Antarktydzie.

Na samym kontynencie (na przylądku Adare na Ziemi Wiktorii) jako pierwsi zimowali w okresie 1899-1900 uczestnicy wyprawy kierowanej przez Carstena Borchgrevinka. Kolejnym podróżnikom udawało się docierać w coraz dalsze rejony Antarktydy. Kilku członków obfitującej w dramatyczne wydarzenia ekspedycji Ernesta Shackletona – Mackay, David i Manson – dotarło w 1909 roku do bieguna magnetycznego. Niedługo po nich prowadzone niemal w tym samym czasie dwie wyprawy (norweska i brytyjska) dotarły do bieguna południowego. Pierwsza, kierowana przez Roalda Amundsena – który uczestniczył razem z Arctowskim i Dobrowolskim we wspomnianej wyprawie statku „Belgica” – zdobyła go bez większych trudności w dniu 17 grudnia 1909 roku. Druga, kierowana przez Roberta Scotta dotarła tam 18 stycznia 1910 roku, jednak wszyscy jej uczestnicy zginęli w drodze powrotnej z wyziębienia i wycieńczenia. Co ciekawe, Amundsen zabrał na Antarktydę około 100 psów. W swoich wspomnieniach stwierdził, że „sprawą niezmiernej wagi dla powodzenia całej wyprawy było właśnie zdobycie na prawdę dobrych psów”. Z relacji podróżnika wynika, że dobrze wyszkolone, przystosowane do trudnych warunków zimowych czworonogi, doskonale sprawdzały się w trakcje wyprawy jako siła pociągowa, a także… jako źródło pożywienia. Scott postawił natomiast na kucyki, które z natury rzeczy mniej zwinne i cięższe od psów, w trudnych warunkach antarktycznych radziły sobie zdecydowanie gorzej i, jak stwierdzał Amundsen, „trzeba je było pozostawić u stóp lodowca, a wędrowcom przypadała wtedy w udziale wątpliwa przyjemność odgrywania roli kucyków”. (6, s. 14-15) Problemy te nie uczyniły z pewnością wyprawy brytyjskiej łatwiejszą.

antarktyda-amundsen antarktyda-biegun antarktyda-scott

(c) Wikipedia. Od lewej: Amundsen na biegunie południowy. Norweska flaga na biegunie. Zespół Scotta po dotarciu na biegun.

Dalsza eksploracja Antarktydy stawała się coraz łatwiejsza dzięki intensywnemu rozwojowi cywilizacyjnemu. Szczególnie przydatne w jej poznawaniu okazało się lotnictwo. Jako pierwsi samolotem przelecieli nad częścią „szóstego kontynentu” Hubert Wilkins i Carl Elison 16 listopada 1928 roku. Rok później – 29 listopada 1929 roku – Bernet Balchem i Rychard Byrd przelecieli nad biegunem południowym. W 1935 roku Lincoln Ellsworth jednopłatowcem „Polar star” przeleciał natomiast od Półwyspu Antarktycznego do Morza Rossa. (2)

 

(1) Encyklopedia.

(2) M. Doktor, S. Porębski, M. Theusner, K. Birkenmajer, Antarktyda. Polskie badania geologiczne na krańcach Ziemi.

(4) R. Flem Ath, Antarktyda – zaginiona Atlantyda?, „Nexus”, nr 6, 1999.

(6) R. Amundsen, Zdobycie bieguna południowego, Warszawa 1957.

(7) http://www.arctowski.pl

(12) https://histmag.org/Henryk-Arctowski-i-Antoni-Dobrowolski-pierwsi-Polacy-w-Antarktyce-cz.-1-8816

(13) S. Rakusa-Suszczewski, A. de Gerlache, H. Arctowski, Antarktyczna wyprawa statku „Belgica”, Warszawa 2016.